Cetaphil Dermacontrol: moi sprzymierzeńcy w walce z trądzikiem

cetaphil dermacontrol

Kiedy byłam nastolatką moja twarz przypominała złoże ropy. Taki mój urok, że skłonności do trądziku ujawniły się u mnie bardzo wcześnie i jak dotąd nie udało mi się ich całkowicie pokonać. Oczywiście, po okresie dojrzewania moja cera nieco się uspokoiła, jednak nie mogę powiedzieć, że efekt jest powalający i, przede wszystkim, trwały. Co robię, żeby moja skóra wyglądała nieskazitelnie? Stawiam na świetną pielęgnację.

Zmora nastolatek w dorosłym życiu?

Zaskórniki, wypryski, nadmiar sebum- trądzik to zmora większości nastolatków. Niestety w niektórych przypadkach problem ten nie znika wraz z wiekiem i zmiany skórne towarzyszą nam także długo po okresie dojrzewania. Jak radzić sobie z nieestetycznymi krostkami? Czy da się uniknąć nadmiernego przetłuszczania i nieustającej walki z nietrwałym makijażem? Oczywiście. Wystarczy postawić na odpowiednią pielęgnację.

Zobacz także: Aktywny węgiel: pielęgnacyjny hit

Właściwa pielęgnacja kluczem do sukcesu

Odpowiednio dobrane kosmetyki mogą wywołać na twarzy prawdziwą rewolucję. Oczywiście na zmianę typu skóry nie ma szans, bo tu decyduje genetyka (zupełnie nie wiem, dlaczego na loterii genowej przegrałam wszystkie losowania), jednak prawidłową pielęgnacją możemy bardzo złagodzić uciążliwe objawy. I tak, dzięki regularnemu oczyszczaniu, peelingom i wizytom u kosmetyczki udało mi się do minimum ograniczyć bolesne wypryski, a moja skóra jest gładka i promienna. Warto pamiętać, że to właśnie kosmetyki pielęgnacyjne zapewnią nam nieskazitelny wygląd. Zaniedbanej skóry na dłuższą metę nie przykryje nawet najbardziej staranny makijaż.

Pianka do twarzy Cetaphil Dermacontrolcetaphil dermocontrol

Nowość z labolatorium Galderma, pianka do twarzy Cetaphil Dermacontrol Cera Trądzikowa, to kosmetyk, który sprawdzi się zarówno przy trądziku młodzieńczym, jak i w późniejszym okresie. Delikatna, niekomedogenna formuła łagodnie oczyszcza i pozwala usunąć nadmiar sebum, zanieczyszczeń i makijażu. Dzięki temu pory nie blokują się, a zawartość kompleksu cynku pozwala nie tylko na dogłębne oczyszczenie, ale także ukojenie skóry. Dodajmy do tego poręczne opakowanie z wygodną, ekonomiczną pompką i mamy pełen sukces w przystępnej cenie (ok. 46zł/237ml). Używam już od dwóch miesięcy i dobijam dopiero do połowy, a moja twarz była w tak dobrej kondycji kilka lat temu, po bardzo drogich zabiegach kosmetycznych, które na dodatek były umiarkowanie przyjemne.

Nawilżanie to podstawa

cetaphil dermacontrol

Jednym z podstawowych błędów w pielęgnacji cery tłustej jest brak odpowiedniego nawilżenia. Przesuszona kolejnymi zabiegami oczyszczającymi skóra produkuje więcej sebum, żeby ochronić warstwę lipidową naskórka i tak powstaje błędne koło. Kosmetyki dedykowane do cery trądzikowej najczęściej są na bazie alkoholu, nic więc dziwnego, że problem nadmiernego wysuszenia może się rzeczywiście pojawić. Muszę się przyznać, że długo tego nie rozumiałam. Seria Cetaphil Dermacontrol to także delikatny krem nawilżająco- matujący, którego zadaniem, poza tymi płynącymi z nazwy, jest  ochrona skóry przed niekorzystnym działaniem promieniowania UVA i UVB. Filtr SPF 30 z powodzeniem zabezpieczy twarz przed niszczycielską mocą słońca, a skóra pozostanie nieskazitelnie czysta i gładka przez cały dzień. Z tego też powodu produkt ten świetnie nadaje się pod makijaż.

Opakowanie airless z pompką pozwala na aplikację idealnej ilości kosmetyku, a jego lekka, niezapychająca porów formuła pozwala nie tylko cieszyć się z widocznego efektu zmatowienia, ale także, zgodnie z deklaracją producenta, odbudować skórę uzupełniając brakujące ceramidy. Cena produktu to może być jego słabszy punkt (ok. 60zł/112ml), chociaż biorąc pod uwagę jego wydajność- szybko okaże się, że nie odstaje od swoich o wiele gorszych jakościowo kolegów. Dla mnie nie do przecenienia okazał się zawarty w kremie filtr, który pozwolił mi bez stresu cieszyć się urokami lata.

Podsumowując- z czystym sercem (i twarzą!) polecam Wam do wypróbowania tę serię. Do znudzenia będę powtarzać, że jestem zakochana w wielofunkcyjnych kosmetykach, a jeśli coś zarówno chroni mnie przed słońcem, jak i niechcianymi wypryskami, to z pewnością na takie miano zasługuje.