Cyrk nie taki straszny jak go malują

pixabay.com
fot. pixabay.com

28 lipca rusza kolejna edycja Carnavalu Sztukmistrzów- festiwalu sztuki nowego cyrku. Carnaval od 2008 roku jest wielkim wydarzeniem nie tylko dla mieszkańców Lublina. Mimo samego sukcesu festiwalu, grono fanów sztuki cyrkowej nie jest szerokie. Właśnie dlatego mamy dla Was siedem dowodów na to, że cyrk to miejsce magiczne i nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Kulturalny entrance

Dla wielu z nas pierwszym prawdziwym zetknięciem się ze światem artystycznym była wyprawa do cyrku. Zanim nauczyliśmy się na pamięć Kopciuszka i chodziliśmy z klasą do teatru, rodzice zabierali nas do cyrku. To właśnie było (i będzie nadal, miejmy nadzieję) wejście w świat kultury, magii, artystów. Oprócz nauki tabliczki mnożenia niezwykle ważna jest też edukacja kulturalna dzieci. Do cyrkowego namiotu można przecież zabrać pociechy, które jeszcze nie sięgnęły po książki. Zabawa i edukacja w jednym!

Warszawa, Sulejówek, Piotrków Trybunalski… Nieważne!

Co zrobić kiedy nie mieszkasz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, a do pierwszego na trasie większego miasta masz kilkadziesiąt kilometrów? Planujesz rodzinny wyjazd do teatru, na koncert, do wesołego miasteczka? Na samą myśl o kilku godzinach w aucie z rozbrykanymi dziećmi dostajesz palpitacji serca? A może zwyczajnie nie masz funduszy na dojazd do większego miasta? Nie szkodzi. Objazdowe cyrki ( a takich jest najwięcej) często pojawiają się w małych miasteczkach. Dzięki temu możesz ciekawie spędzić niedzielne popołudnie, nie martwiąc się o koszta.

Artystyczny mix

Przedstawienia cyrkowe to wybuchowa mieszanka- jest miejsce na chwile wzruszenia, śmiechu, zaskoczenia, a nawet strachu. Każdy pokaz jest unikatowy, a na jednej arenie możesz podziwiać wspaniałą grę aktorską, pokazy iluzjonistyczne, wyczyny akrobatów i sportowców,a nawet komików. Wszystko to okraszone jest oprawą muzyczną (coraz częściej muzyka wykonywana jest na żywo). Potrzeba ci ekstremalnej dawki kultury? Proszę bardzo. Masz koncert, kabaret, sztukę i olimpiadę w jednym.

pixabay.com
pixabay.com

Bez zwierząt też można

Jeżeli należysz do zagorzałych przeciwników cyrku ze względu na wykorzystywanie i tresurę zwierząt, możemy cię uspokoić. Obecnie powstaje coraz więcej przedstawień i grup cyrkowych, które należą do nurtu contemporary circus. Zakłada on, że całe przedstawienie posiada spójną fabułę i opowiada widzom pewną historię. Pokaz opiera się na oprawie muzycznej, pokazach akrobatycznych i ekwilibrystycznych, oraz na całkowitym braku zwierząt. Najbardziej znanym cyrkiem, który nie wykorzystuje żadnych zwierząt jest Cirque du Soleil.

Pomysł na siebie

Cyrk to nie tylko plątanina klaunów, popcorn i wata cukrowa. To również jedna z możliwości na drodze do wielkiej kariery. Dobrych artystów sztuki cyrkowej jest w Polsce jak na lekarstwo. Na szczęście nawet tu istnieje profesjonalna szkoła artystyczna- Państwowa Szkoła Sztuki Cyrkowej w Julinku. Aż chciałoby się rzec: rzuć wszystko i zostań cyrkowym akrobatą!

Cyrkowe inspiracje

Powstanie i rozwój cyrku wpłynęło nie tylko na nas, widzów. Sztuka cyrkowa i magiczna aura z nim związana dała natchnienie wielu artystom. Nawet John Lennon zainspirowany plakatem cyrkowym napisał piosenkę Being for the benefit of Mr. Kite! umieszczoną na kultowym albumie Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band. Powstał też między innymi wspaniały film Woda dla słoni z Reese Witherspoon i Robertem Pattinsonem. Erin Morgenstern napisała przepiękną książkę Cyrk Nocy, a o wszystkich inspiracjach klaunami w kinematografii chyba nie trzeba nawet wspominać.

Obudź w sobie dziecko

Zamknij oczy, nie myśl o konsekwencjach i kup bilet. Przypomnij sobie czasy beztroskiego dzieciństwa, kup sobie watę cukrową i zgłoś się na ochotnika do występu na arenie. Obudź w sobie wewnętrzne dziecko, które zawsze gdzieś się w Tobie chowa. Zaaplikuj sobie ekstremalną dawkę śmiechu i poświęć chwilę wolnego czasu na prawdziwą beztroskę.