Delia Matt Liquid Lipstick- ultratrwały makijaż ust w rozsądnej cenie

Delia Matt Liquid Lipstick

Moje makijażowe początki nie były łatwe. Oczywiście wiem, że nie tylko mnie ten problem dotknął, ale na samo wspomnienie moich upodobań uśmiecham się z zażenowaniem. Dacie wiarę, że zupełnie nie malowałam ust i nie modelowałam twarzy? Dramat. Szczęśliwie tamten czas odszedł w zapomnienie, jednak z makijażem ust przez dłuższy czas miałam problem, którego podłożem był nie tylko mój brak zdolności manualnych, ale także brak odpowiednich produktów. Właściwie bardzo długo stosowałam wyłącznie pomadki w odcieniu zbliżonym do koloru moich ust. Tak po prostu było najłatwiej. Aż do czasu, kiedy poznałam pomadki Delia Matt Liquid Lipstick.

Kolekcja inspirowana ikonami kina

Delia Matt Liquid Lipstick

W skład najnowszej kolekcji płynnych pomadek Delia Matt Liquid Lipstick  wchodzi 6 kolorów, które swoje nazwy wzięły od największych gwiazd kina. I tak do wyboru mamy: 1 Bridget, 2 Audrey, 3 Sophia, 4 Elisabeth, 5 Claudia i 6 Marylin. Pełna paleta zawiera odcienie począwszy od delikatnych nudziaków, przez soczyste i energetyczne fuksje, aż po seksowną i elegancką czerwień. Słowem znajduje się w niej wszystko, czego kobieta może potrzebować do wykonania makijażu na dowolną okazję. A to dopiero początek zalet tej linii!

Zobacz także: Moja przygoda z minerałami

Ultra trwałość w pięknym opakowaniu

Delia Matt Liquid Lipstick

Tutaj należą się wam słowa wyjaśnienia. Jakiś czas temu trafiły do mnie trzy pomadki Delia Matt Liquid Lipstick, do których podeszłam jak przysłowiowy pies do jeża. Bo pomadki, bo płynne, bo matowe i takie niedrogie… No nie ma bata, myślałam naiwnie (kiedy ja się tego oduczę?), nie polubimy się. Producent zapewnia, że trwałe. Formuła Long Lasting- taaaak, myślałam, już ja znam to long lasting! Do pierwszego kontaktu ze szklanką. Później kończy się i long i lasting. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po przetestowaniu koloru na dłoni nie mogłam jej domyć! Przeszło mi przez głowę, że może to być dobra wróżba. Wtedy nie wiedziałam jeszcze jak bardzo.

Delia Matt Liquid Lipstick

Zacznijmy jednak od początku, czyli od opakowania. Przyznać trzeba, że oferowane przez markę pomadki wyglądają oszałamiająco. Dobrze wykonane pojemniki nawiązujące kształtem do tradycyjnej pomadki i złote dodatki to połączenie naprawdę stylowe. Sprawia wrażenie, że mamy w rękach kosmetyk luksusowy, co jest, powiedzmy sobie szczerze, efektem nader pożądanym i zdecydowanie poprawia komfort stosowania produktu. Już dla samego pudełeczka warto mieć te pomadki w swojej kolekcji, a zapewniam, że to dopiero początek zalet!

Delia Matt Liquid Lipstick

Przejdźmy do sedna. Moją przygodę postanowiłam rozpocząć od najjaśniejszej i najbardziej zbliżonej do mojego koloru ust wersji- Sophia. Niestety przed aplikacją zapomniałam użyć pomadki nawilżającej. Nic to! Przecież i tak pomadka, wzorem innych, podobnych mogłoby się wydawać produktów zaraz się „zje”, to nawilżę porządnie usta i zacznę zabawę od nowa… Tak. Prawie wszystko się zgadza w moich założeniach. Po 6 godzinach, mimo wielu testów szklanek (wszystkie wypadły wzorowo- rant był czysty za każdym razem) kolor nadal uparcie występował na ustach (choć, rzecz oczywista, nie był on nienaruszony), a wargi wcale nie były przesuszone. Szok. Odcień tak mocno „wżera się” w skórę, że nawet po 12 godzinach od aplikacji nadal był widoczny.

Świetna jakość w przystępnej cenie

Delia Matt Liquid Lipstick

Do tej pory sądziłam, że produkty tej klasy muszą kosztować przynajmniej kilkadziesiąt złotych. Wszak za jakość, w każdym aspekcie trzeba zapłacić. Zgadza się? Okazuje się, że nie! Delia Matt Liquid Lipstick w sklepie internetowym producenta kosztują zaledwie 15,90 (do kupienia TUTAJ). Dodatkowym atutem może być fakt, że marka ma nie tylko mocno rozwiniętą sieć dystrybucyjną, ale także współpracuje z największymi sieciami. Pomadki te są więc nie tylko piękne, świetne jakościowo i niedrogie, ale także łatwo dostępne. Nie przychodzi mi do głowy nic, co można by w nich poprawić i powoli rozglądam się za pozostałą częścią kolekcji. Ostatnio właśnie po te pomadki sięgam najczęściej.

Macie jakieś doświadczenia z pomadkami marki Delia? Lubicie matowe płynne pomadki? Dajcie koniecznie znać!