Rowling ujawnia przyczynę niechęci Dursley’ów do Potterów

dursley

Jeśli, podobnie jak reszta potteromaniaków, kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego właściwie Dursleyowie zachowywali się w stosunku do Harry’ego tak fatalnie, dziś jest twój szczęśliwy dzień. Okazuje się bowiem, że ci ludzie mieli swoje powody, dla których postępowali tak, a nie inaczej.

Kolejna historia Rowling

Żeby podkreślić wagę 35 urodzin Dudleya Dursley autorka najpopularniejszej serii książek dla dzieci opublikowała najnowszą historię. Wyjaśnia w niej, dlaczego ta rodzina tak bardzo nienawidziła wszystkiego, co związane z Potterem.

Zasadniczo, ogólne napięcie, które zapanowało między rodzinami wynika z tego, że Dursley’owie w głębi duszy są po prostu „impulsywnymi, niedouczonymi świętoszkami o wąskich horyzontach”.

Zobacz także: Kolejne historie prosto z Hogwartu już w drodze!

Kłopotliwe spotkanie

Relacje rodzinne nieco się skomplikowały, kiedy Lily przedstawiła siostrze swojego ówczesnego chłopaka, Jamesa Pottera. Vernon potraktował go protekcjonalnie wspominając o czarodziejach utrzymujących się z zasiłku dla bezrobotnych i pytając go, jakim autem przyjechał. W odpowiedzi usłyszał opowieść o wyścigowej miotle, nowym nabytku Pottera i skarbcu pełnym złota w banku Gringotta, który w spadku pozostawili mu rodzice.

Vernon zdenerwował się, a wieczór zakończył się dosyć gwałtownym wyjściem Dursley’ów z restauracji. Lili rozpłakała się, a James obiecał, że postara się jak najszybciej dojść do porozumienia z jej rodziną. Nie zdołał dotrzymać słowa, a niechęć Vernona do niego tylko narastała. Znienawidził go do tego stopnia, że odmówił on przyjścia na ślub Potterów i zwykł nazywać szwagra „jakimś magikiem- amatorem”.

Rowling wyjaśnia w opowieści, że nienawiść wuja do Harry’ego wynikała także z tego, że chłopak był niezwykle podobny do swojego ojca. Kiedy Petunia, niechętnie zdecydowała się przygarnąć chłopca postanowiła jednocześnie „ukarać go za swoją decyzję”. W głębi duszy zawsze była zazdrosna o magiczne umiejętności Lily, więc ich rozwój przyczynił się do wzrostu poziomu niechęci do siostrzeńca

W najnowszej historii dowiadujemy się także, dlaczego autorka wybrała takie imiona dla Dursley’ów. Jak sama twierdzi Vernon to imię, na które „nigdy nie zwracała specjalnej uwagi”. Petunia zaś to „imię, które nadawałam czarnym charakterom, kiedy bawiłam się z siostrą Di w odgrywanie ról”