Filmy, za które pokochałam Meryl Streep

meryl streep
fot. http://www.blesk.cz

Na ekrany polskich kin właśnie wszedł kolejny film z fenomenalną Meryl Streep w roli głównej. Gwiazda słynie z tego, że jej zdolność do metamorfoz i przystosowania do określonej roli jest niesamowita. W jednej produkcji jest wyniosłą, oschłą i bardzo zasadniczą business woman, za chwilę wciela się w jedną z najsłynniejszych kucharek, żeby moment później grać zmęczoną swoją sytuacją eteryczną właścicielkę pensjonatu na greckiej wyspie. Żadna wcześniej aktorka nie została nominowana do Oscara i Złotego Globu więcej razy, niż ona, ale przecież nie tylko nagrody świadczą o  jej niesamowitym kunszcie. Za jakie filmy pokochałam aktorkę? Poniżej znajdziecie moje zestawienie.

Wybór Zofii

Film za który Meryl Streep zgarnęła pierwszego w swojej karierze Oscara za pierwszoplanową rolę kobiecą (wcześniej otrzymała statuetkę za drugoplanową rolę w filmie Sprawa Kramerów) dla Polaków ma szczególne znaczenie. Dlaczego? Otóż wcielająca się w ocalałą z Holocaustu Zofię Zawistowską gwiazda w znacznej części filmu gra po polsku! No szczęka mi opadła nisko, jak usłyszałam dialogi prowadzone w moim ojczystym (a przecież nie najłatwiejszym) języku.

Zobacz także: Boska Celine Dion


 

Diabeł ubiera się u Prady

Próbowałam znaleźć inne słowa na określenie tej roli, ale niestety, nie udało mi się. Nikt, tak jak Meryl nie potrafi zagrać (tu właściwie mogłabym zakończyć to zdanie) zimnej suki. Wyniosła, skoncentrowana wyłącznie na sobie Miranda Priestly to rola, wydawać by się mogło, skrojona na miarę Streep: no bo, czy ktoś wyobraża sobie kogoś innego na jej miejscu?

 

Mamma Mia!

Czy musical, który pokochały miliony ludzi na całym świecie mógłby stać się jeszcze bardziej uwielbiany? Tak! Przepis na to jest bardzo prosty: wystarczy obsadzić niesamowitą Meryl Streep w głównej roli i załatwione. Meryl tańczy, śpiewa, zmienia nastroje i tempo gry- słowem, jest w swoim żywiole! Z pewnością dokładnie tak, jak fani, którzy mogą jej popis podziwiać.

 

Żelazna Dama

Kolejny Oscar i kolejny brak słów z mojej strony. Umiejętność wcielania się w postaci charakterystyczne to chyba podstawowa zdolność Meryl Streep. Biorąc pod uwagę, że tutaj wcielała się w postać historyczną, która miała pewne bardzo mocno określone cechy, trud był tym większy. Pozostaje tylko zapytać: jak ona to robi?

Julie i Julia

Film ten darzę szczególnym sentymentem. Nie tylko dlatego, że związany jest z moją ulubioną dziedziną życia- gotowaniem, ale też ze względu (uwaga! będzie zaskoczenie!) na cudowną rolę Meryl Streep. Wcielająca się w rolę jowialnej królowej amerykańskiej kuchni- Julii Child nadała postaci lekkości i humoru. Ten film to kolejny dowód na to, że Meryl Streep jest aktorką wszechstronnie uzdolnioną.

 

Boska Florence

Film ostatecznie powinien rozwiać wątpliwości, co do talentu aktorki. No bo jak nazwać sytuację, w której osoba, która potrafi śpiewać (a wiemy to przecież chociażby z filmu Mamma Mia!) w sposób absolutnie fantastyczny udaje, że z muzyką, poza oczywiście uwielbieniem dla sztuki jako takiej, nie ma nic wspólnego? Na dodatek wszelkie fałsze wydobywające się z Florence budzą w publiczności zamiast niechęci- sympatię. Kolejna metamorfoza, kolejne wyzwania i kolejny sukces.

Meryl- brak mi słów!