Nowa paleta Naked Ultimate Basics od Urban Decay

paleta naked ultimate basics
fot. Urban Decay

Kultowa marka kosmetyczna, Urban Decay, której flagowymi produktami są te z serii Naked ogłosiła właśnie, że niebawem na półki trafi najnowszy członek rodziny: paleta Naked Ultimate Basics. Mamy dla was zdjęcia i opis tego cuda. Już ostrzymy sobie na nią pazurki!

Mimo, że marka zyskała miłość kosmetykomaniaczek właśnie dzięki „nagim” paletom, to ostatnio skupiła się głównie na pomadkach. Cieszy nas bardzo, że rozszerzają swoje produktowe portfolio, jednak przede wszystkim zachwycone jesteśmy ich wczorajszą zapowiedzią.

Zobacz także:Na co warto uważać kupując kosmetyki drogeryjne?

Matowe cuda

Paleta Naked, niezależnie od wybranej opcji (w końcu pojawiły się już 4 wersje pełne i 2 wersje Basic) ma rzesze fanek na całym świecie. Nie ma się co dziwić: ich cienie są nie tylko fantastycznie napigmentowane i mają cudowną konsystencję. Także ich kolory są powalające. W pełnych wersjach palet wiele cieni jest błyszczących: z drobinkami, albo metalicznych, wersje Basic natomiast składają się wyłącznie z cieni matowych. W odróżnieniu od klasycznych wydań, te drugie zawierają 6, nie 12 cieni i tu właśnie nastąpiła zmiana.

Introducing the newest member of the Naked lineup… Naked Ultimate Basics!! #YouLookBetterNaked #NakedUltimateBasics 💜

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Urban Decay Cosmetics (@urbandecaycosmetics)

Nowości, nowości

Paleta Naked Ultimate Basics zawiera 12 matowych cieni, które przywodzą na myśl jej poprzedniczki. Znajdziemy tu odcienie pasujące zarówno do ciepłej, jak i zimnej karnacji. Jej opakowanie najbardziej zbliżone jest do palety Naked 3. Wszystkie cienie w niej zaprezentowane to nowości, więc jeśli (tak jak my) masz kompletnego hopla na punkcie kosmetyków kolorowych w odcieniach nude, to z pewnością nie powstrzymasz się przed jej przetestowaniem.

Zgodnie z zapowiedzią marki paleta Naked Ultimate Basics trafi na półki amerykańskich drogerii 18 września, obawiamy się więc że na polską premierę przyjdzie nam jeszcze poczekać. Według strony internetowej będzie ona kosztować 55$, więc, jak przypuszczamy około 200-250 złotych. Będziemy czekać i oszczędzać! A wy? Też jesteście fankami kultowych kosmetyków?