Naturalne złuszczanie: peeling Orientana Papaja i Żeńszeń

Dziś przychodzę do Was z recenzją kosmetyku, który testowałam naprawdę długo. Dość powiedzieć, że właśnie ujrzałam dno w drugim słoiczku i to pewnie trochę zdradza Wam co o nim za chwilę napisze. Peeling Orientana Papaja i Żeńszeń to moje najnowsze odkrycie w dziedzinie eksfoliacji. Dlaczego tak bardzo go pokochałam?

Świetny skład, rewelacyjne działanie

Nie wiem, czy pamiętacie, ale bardzo lubię pięknie pachnące kosmetyki. Między innymi z tego powodu tak uwielbiam mój wieczorny rytuał z olejkiem do demakijażu ResiboPeeling Orientana nie tylko ma obłędny aromat, ale także świetny, naturalny skład. Kremową konsystencję kosmetyk zawdzięcza bazie jaką jest masło shea. Dodatkowo ekstrakt z papai złuszcza przebarwione warstwy naskórka, chroni skórę przed produkcją melaniny, wybiela piegi i przebarwienia, wygładza oraz oczyszcza. Papaja bogata w wiele substancji odżywczych – białek, minerałów i witamin dobrze odżywia skórę.  Żeń-szeń indyjski (ashwagandha), szeroko stosowany w ajurwedzie, zawiera składniki aktywne takie jak fitosterole, alkaloidy, kumaryny i fenolokwasy, działające jak naturalne substancje przeciwstarzeniowe, odmładzające komórki skóry. Żeń-szeń indyjski wspomaga gojenie komórek oraz je regeneruje.

Zobacz także: Ratunek dla włosów i paznokci: Skrzypolen z biotyną

peeling orientana

Czy dobry kosmetyk może być niedrogi i wydajny?

Po cichu mam nadzieję, że na to pytanie wielokrotnie już Wam odpowiedziałam. Peeling Orientana jest gęsty, kremowy i już niewielka ilość wystarczy, żeby dokładnie oczyścić skórę. Połączenie cech peelingu mechanicznego i enzymatycznego zapewnia dogłębne oczyszczenie, warto jednak pamiętać o tym, że żeby kosmetyk zadziałał właściwie trzeba przytrzymać go na skórze nieco dłużej- ja spędzam ten czas na przyjemnym masażu twarzy. Wygodny pojemnik, z którego bez trudu wydobyć można produkt to kolejny plus. Nie lubię marnotrastwa, a przecinanie tubek nożyczkami nie jest moim ulubionym elementem pielęgnacji 😉 Podsumowując, za około 25zł dostajemy w zamian 50 gram niezwykle wydajnego produktu z ciekawym, naturalnym składem o rewelacyjnym działaniu. Może być lepiej? Być może, ale ja, póki co, nie zamierzam szukać.

A Wy jakich peelingów używacie? 🙂 Koniecznie podzielcie się ze mną Waszymi perełkami.