Tree Change Dolls: lalki jak za dawnych lat!

tree change dolls
fot. Tree Change Dolls

Większość z nas pamięta z dzieciństwa urocze lalki wyglądem przypominające nas samych- dzieci. Początek lat 90- tych to okres, w którym lalki Barbie i im podobne dopiero zaczęły podbijać rynek i marzenia małych dziewczynek. Problem w tym, że w miarę upływu czasu, lalki stawały się coraz bardziej „dorosłe”, niekiedy były nawet przerażające, aż doszło do momentu, że makijaż zabawek dla dzieci stał się na tyle mocny i ekstrawagancki, że nie powstydziłaby się go niejedna zatrudniona w agencji towarzyskiej pani, a część z nich nie zdecydowałaby się na tak wyzywający make- up w miejscu pracy (nadal mam na myśli agencję towarzyską). W tym właśnie miejscu pojawia się Sonia Singh, która recycling lalek uczyniła swoim sposobem na życie.

Skąd pomysł na recycling lalek?

Jak możemy przeczytać na stronie Tree Change Dolls, swoją przygodę z dawaniem lalkom nowego oblicza Sonia zaczęła od… utraty pracy. W wyniku cięć budżetowych we wrześniu 2014 roku musiała odejść z firmy i w trakcie szukania nowego zajęcia zaczęła wraz ze swoją najmłodszą córeczką wynajdywać na pchlich targach lalki, którymi nikt nie chciał się już bawić. Niektóre z nich były trochę zniszczone, nie miały rąk, czy nóg. Wtedy właśnie Sonia pomyślała, że mogłaby im nadać drugie życie: zmienić demoniczny makijaż i sprawić, że każda z nich będzie wyjątkowa i oryginalna. No i o wiele bardziej podobna do dziecka, niż do wampa.

Tree Change Dolls
fot. Tree Change Dolls

Kiedy partner Soni, John, zobaczył pierwszą lalkę, szybko namówił ją do założenia na Tumblr bloga, na którym będzie mogła publikować zdjęcia swoich dzieł. Niedługo po opublikowaniu pierwszych zdjęć Sonia odkryła, że jej prace viralowo rozprzestrzeniają się w sieci. W ciągu kilku dni dostała tysiące wiadomości od dziennikarzy z całego świata, którzy chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego, co robi, ale pisali do niej także ludzie, którzy chcieli wykonane przez nią lalki kupić.

 

Tree Change Dolls – firma rodzinna

 

Na początku Sonia wszystko robiła sama: od „demakijażu”, przez wykonanie rąk, nóg, czy choćby butów, makijaż, aż po nową, lalczaną garderobę. Szybko jednak okazało się, że w szyciu i dzierganiu ubranek dla lalek jej mama nie ma sobie równych i to ona zajęła się tym w firmie Tree Change Dolls, którą postanowiły stworzyć ze względu na duże zainteresowanie ich lalkami. Popularności firmy sprzyjają też reportaże, dzięki którym recycling lalek stał się przedmiotem zainteresowania setek tysięcy internautów.

Tree Change Dolls
fot. Tree Change Dolls

Wpadnijcie koniecznie na stronę Tree Change Dolls, żeby zobaczyć niesamowite metamorfozy, które przechodzą lalki Soni. Kiedy na nie patrzę sama mam ochotę cofnąć się w czasie o kilka lat i móc beztrosko się nimi pobawić.