Warszawiacy śpiewają (nie)ZAKAZANE PIOSENKI

Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki
fot. niezalezna.pl

Już po raz dziesiąty Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z Miastem Stołecznym Warszawa oraz Orkiestrą Warszawy i Chórem Warszawiaków organizują na Placu Piłsudskiego wspólne śpiewanie powstańczych piosenek. Wydarzenie od lat przyciąga coraz więcej mieszkańców stolicy i transmitowane jest przez Telewizję Polską.

Sposób na uczczenie pamięci

Na stronie www.1944.pl przeczytać można, że koncert Warszawiacy śpiewają (nie)ZAKAZANE PIOSENKI ma stanowić przeciwwagę dla sztywnych, oficjalnych obchodów. Już od dziesięciu lat mieszkańcy stolicy spotykają się wspólnie,  aby razem śpiewać powstańcze piosenki. Wydarzenie zawsze odbywa się w tym samym miejscu, na Placu Piłsudskiego, 1 sierpnia o 20:00. Organizatorzy podkreślają, że uczestników koncertu z roku na rok przybywa- w pierwszych koncertach uczestniczyło zaledwie kilka tysięcy osób, a w ubiegłorocznym wydarzeniu było ich kilkadziesiąt tysięcy. Biorą w nim udział także władze stolicy, a w ubiegłym roku na koncercie pojawił się prezydent Andrzej Duda.

Chór Warszawiaków śpiewa dla Powstańców

Specjalnie na ten koncert powoływany jest co roku Chór Warszawiaków, który na scenie wspomaga solistów i orkiestrę, a w pierwszych rzędach przed sceną zasiadają Powstańcy Warszawscy. Między kolejnymi utworami wyświetlane są wspomnienia z czasów Powstania. Wydarzenie od lat łączy pokolenia, na Placu Piłsudskiego pojawiają się rodziny z dziećmi, osoby starsze. Uczestniczą w nim rodowici Warszawiacy i ci, którzy do stolicy niedawno przyjechali w poszukiwaniu lepszego życia. W podniosłej atmosferze wszyscy razem śpiewają piosenki trzymając w rękach przygotowane na tę okazję śpiewniki.

Kierownictwo muzyczne nad wydarzeniem objął w tym roku Andrzej Borzym junior. Na scenie pojawią się soliści Wojciech Myrczek, Piotr Pieron i Klementyna Umer będą wspierać ze sceny śpiewających mieszkańców Warszawy. Koncert poprowadzi Maciej Orłoś.

Mieliśmy ogromny zaszczyt i przyjemność uczestniczyć w tym spotkaniu w ubiegłych latach i nie wyobrażamy sobie, żeby w tym roku mogło nas na Placu Piłsudskiego zabraknąć. Mamy nadzieję, że i wy się pojawicie. Do zobaczenia!

A gdyby nie udało nam się zachęcić was wystarczająco mocno, to nagranie powinno was przekonać.