Zdejmowanie hybryd: zrób to dobrze!

zdejmowanie hybryd O lakierach hybrydowych, ich aplikacji, rodzajach i najmodniejszych wzorach pisałam już nie raz. Z resztą – nie tylko ja. Dziś pora na kolejny, nie mniej ważny element związany ze stosowaniem umiłowanych przeze mnie hybryd. Czas je (poprawnie) zdjąć!

Poprawne zdejmowanie hybryd: podstawa zdrowych paznokci

Odkąd ultratrwały manicure stał się popularny, a zestawy do jego samodzielnego wykonania zostały wprowadzone do sprzedaży i trafiły do naszych domów, społeczeństwo zmaga się z kolejną plagą: alergią na hybrydę i „mam słabą płytkę, bo hybryda”. No cóż. Powtarzałam to wiele razy, nic nie stoi na przeszkodzie, żebym zrobiła to po raz kolejny. Prawidłowo zaaplikowany i zdjęty lakier hybrydowy w żaden sposób nie wpływa na kondycję płytki, a i ryzyko wystąpienia alergii jest raczej niewielkie. Skąd więc wzięła się nowa „choroba cywilizacyjna”? Z niewiedzy i lenistwa! Uwierzcie bądź nie, ale jakiś czas temu widziałam na własne oczy, jak jedna z dziewczyn w biurze zdejmuje sobie lakier dosłownie tak, jakby odklejała naklejki… Dosyć mocno przyklejone. Zapytałam w swojej naiwności, czy to jakaś nowa formuła lakieru peel- off. Okazało się, że nie. To hybryda. Tak ją ściąga, bo nie lubi „skrobania”. Tylko chyba zrobi przerwę, bo paznokcie jakieś takie cienkie. No zawał.

Te z was, które choć trochę zgłębiły temat już wiedzą co się wydarzyło. Po prostu wraz z lakierem zrywała prawdopodobnie najwyższe warstwy paznokcia, przez co, oczywiście osłabiała płytkę, a to i tak sukces, bo takie działania mogą prowadzić do uszkodzenia macierzy. Auć. Powiedzmy sobie otwarcie, że zdejmowanie hybryd nie należy do czynności ani szybkich, ani jakoś specjalnie przyjemnych, ale prawdopodobnie właśnie dlatego lakiery te tak dobrze trzymają się na naszych paznokciach. Podejrzewam też, że gdyby istniał jakiś prosty i przyjemny sposób na pozbycie się niechcianego już koloru to specjaliści już dawno pokazaliby go.

Zobacz także: Obalamy mity o manicure hybrydowym

Jak poprawnie zdjąć hybrydę?

zdejmowanie hybryd

Przede wszystkim pozbądź się warstwy topu za pomocą mocnego pilnika (ja używam gradacji 80/100). Dlaczego? Bo top najtrudniej rozpuszcza się w acetonie. Usunięcie tej warstwy (albo przynajmniej jej „naruszenie) sprawi, że preparat do usuwania hybryd szybciej rozprawi się z lakierem na paznokciach. Kolejny etap to przyłożenie do powierzchni nasączonego w acetonie lub innym przeznaczonym do tego płynie wacika i zabezpieczenie go tak, aby przez jakiś czas pozostał nieruchomo na miejscu. O moich ulubionych metodach na to chwilowe przytwierdzenie opowiem wam za chwilę. Teraz czas na… czas. Nie ma siły, trzeba czekać 10-15 minut. Po tym czasie możesz zdjąć waciki i delikatnie (!) usunąć lakier. Gotowe? Jeśli na płytce pozostały jakieś nierówności- wygładź je bloczkiem polerskim. Voila. Możesz zaczynać manicure od nowa!

Mój trick

Niestety, moje skórki nie najlepiej znoszą tak długi kontakt z acetonem. Oczywiście zawsze udaje mi się doprowadzić je do porządku, ale przesuszenie jest dosyć mocne. Jakiś czas temu zdecydowałam się „przerzucić” na Semilac Remover, który w składzie oprócz acetonu ma jeszcze lanolinę, ale to nie wszystko. Przed aplikacją nasączonego w preparacie wacika na palec smaruję wał paznokciowy grubą warstwą oliwki Semilac. Uwierzcie, że działa!

 

Moje ulubione narzędzia do usuwania lakieru hybrydowego

Folie Semilac Remover Wraps (50 szt/ 17,76 PLN)

zdejmowanie hybryd

Szczerze mówiąc nie znalazłam dla nich lepszej alternatywy. Być może jest to kwestia przyzwyczajenia, ale w moim odczuciu zapewniają najlepszy efekt. Przyklejony do kawałka grubej folii wacik pozwala na precyzyjne przyłożenie do płytki paznokcia, a jakość folii ułatwia mocne dociśnięcie preparatu do powierzchni lakieru. Do tego są niedrogie i naprawdę poręczne. Magia!

Semilac Nail Clips (10 szt./37 PLN)

zdejmowanie hybryd

Alternatywa dla folii, z której korzystam kiedy w pobliżu nie ma nikogo, kto pomógłby mi, niczym świstak zawinąć palce „w te sreberka”. Przyznać trzeba, że zaprojektowany przez Semilac produkt to najlepsza wersja klipsów, z których do tej pory korzystałam. Mają regulację siły nacisku, można więc dopasować klipsy do różnych dłoni. Dodatkowo ekipa Semilac pomyślała o dodatkowym, bezcennym (moim zdaniem) udogodnieniu. Z tyłu klipsa znajduje się… Okienko pozwalające obsługiwać smartfona! Czad! Zdejmowanie hybryd nigdy nie było tak proste!

Pusher (24 PLN)

zdejmowanie hybryd

Nie wiem ile gadżetów z tej serii znajduje się w moim domu. 5? 6? Jakoś tak. Mogę was jednak z całą odpowiedzialnością zapewnić, że ten jest NAJLEPSZY ze wszystkich, które posiadam, przez co zakończył proces rozbudowywania mojej kolekcji. Zarówno odsuwanie skórek, jak i usuwanie lakieru hybrydowego z jego użyciem to po prostu pestka.

Striper (4 PLN)

zdejmowanie hybryd

Do tego gadżetu podchodziłam raczej sceptycznie, choć, muszę przyznać, po pierwszym użyciu zmieniłam zdanie. Dzięki temu, że wykonany jest z miękkiego plastiku uszkodzenie płytki wydaje się prawie niemożliwe, nawet dla osób które w zdejmowaniu hybryd nie mają żadnej wprawy. Spróbujcie koniecznie, bo za tak niewielkie pieniądze ten maluszek to prawdziwe cudo.