Zmaluj sobie manicure z akcesoriami Semilac

akcesoria semilac

Moja przygoda ze zdobieniem paznokci trwa już bardzo długo a jej początki, szczerze mówiąc, nie pozwalały wierzyć, że zakończy się ona jakimkolwiek sukcesem. Nie twierdzę, że teraz moje prace są spektakularne, ale dzięki temu, że nauczyłam się pracować z produktami stworzonymi do zdobień udało mi się stworzyć kilka naprawdę ciekawych stylizacji. Poznajcie moich ulubieńców.

Bo podstawa to… podstawa!

Ciekawi Cię pewnie, co najbardziej utrudniało mi tworzenie małych dzieł sztuki na paznokciach. No cóż… odpowiedź jest zaskakująco prosta. To zwyczajny i absolutny brak talentu. Nie potrafię rysować (śpiewać też niestety nie), więc skomplikowane wzory z góry odrzucałam, no bo jak? Nie ma szans i to nie dla mnie. Nie i koniec. A potem zaczęłam oglądać tutoriale na youtube i okazało się, że większość zdobień nie jest tak trudna, jak mogłoby się wydawać. Wystarczy je „rozebrać” na czynniki pierwsze i dalej jakoś już idzie- serio 🙂 Ale od początku.

akcesoria semilac

Pierwszą rzeczą, bez której nie wyobrażam sobie w tej chwili rozpoczęcia pracy jest Semilac Art Holder. Nie twierdzę, że nie da się go zastąpić, ale ilość razy kiedy zapełniona lakierami folia albo plastikowa podstawka lądowała na dywanie przy najmniejszym nawet podmuchu wiatru skłoniła mnie do przejścia na sprzęt profesjonalny. Podkładka jest ciężka, szklana i nieco wyższa, odpada więc problem przypadkowego zamoczenia łokcia w wybranych do stylizacji kolorach.

Co do narzędzi, które jako pierwsze pozwoliły mi na stworzenie manicure, którego nie zmyłam zaraz po zakończeniu aplikacji lakieru są sondy. Sztywne, metalowe końcówki zakończone kulkami to moim zdaniem najlepszy start dla wszystkich początkujących (i umiarkowanie zdolnych). Co ciekawe, mój pierwszy wzór, który ujrzał światło dzienne, to wcale nie były kropki- to był renifer! Semilac Dotting Tool 02, ze względu na wielkość kulek, świetnie sprawdza się także do wypełniania większych powierzchni, ale i robione przy jego użyciu kropki fantastycznie wyglądają- ja uwielbiam zwłaszcza stylizacje, w których kropek jest dużo, mają różne kolory i wielkości- do takiego zdobienia nie potrzebne są właściwie żadne umiejętności 🙂 Semilac Dotting Tool 01 sprawdzi się za to doskonale przy malutkich, precyzyjnych i szczegółowych zdobieniach. To z pewnością dobry pomysł na rozpoczęcie przygody ze zdobnictwem.

Zdobienia lekkie jak piórko

akcesoria semilac

Moja przygoda ze Stylografem zaczęła się dosyć krwawo. Wyjmując z opakowania stalówki wbiłam sobie jedną z nich w palec 😉 Chwilę później wcale nie było lepiej, ale uwierzcie na słowo, że wszystko jest kwestią treningu, a przede wszystkim- poznania narzędzia, z którym mamy do czynienia. A pracy ze Stylografem trzeba się po prostu nauczyć (w Akademii Semilac możecie odbyć kurs dedykowany tej metodzie). Na pocieszenie dodam tylko, że kiedy już załapałam o co w tym wszystkim chodzi szło mi jak po maśle. Dopiero tworząc ten tekst uświadomiłam sobie, że dawno już tej metody nie stosowałam… No cóż. Wyczuwam wielki powrót ;).

Zmaluj szybko coś ładnego

Pędzelki to u mnie trudny temat. Bardzo długo i mozolnie próbowałam ogarnąć podstawy, ale bez żadnej pomocy niewiele mogłam zrobić. Wtedy na YouTube zaczęły się pojawiać filmiki instruktorki Semilac- Agnieszki Ściepury a ja wzięłam udział najpierw w Semisferze, a dosłownie chwile później w pokazie Semilac (przy okazji, już w tę sobotę odbędzie się pokaz w Warszawie- zobaczymy się tam?), gdzie udało mi się wyłapać kilka bardzo przydatnych informacji.

Przede wszystkim rękę przed przystąpieniem do jakiejkolwiek pracy trzeba rozgrzać, warto więc na kartce narysować kilka kółek i zawijasów, które pozwolą później na sprawniejsze operowanie pędzlem. Po wtóre, pędzel musi „napić się” produktu, którym wykonane będzie zdobienie, niezależnie od tego, czy będzie to lakier, żel SemiArt, czy pasta White Cream Art upewnij się, że włosie jest oblepione produktem z każdej strony- unikniesz nieestetycznych smug i efekt będzie o wiele bardziej zadowalający. Ja zaczynałam moje malowanki od pędzelka N000-1, bo ma krótkie, szalenie precyzyjne włosie, które dawało mi poczucie względnej kontroli. Dodatkowo bardzo przydaje się przy dociąganiu lakieru pod skórki tak, żeby można było cieszyć się nieskazitelnym manicure jeszcze dłużej. Problem zaczął się, kiedy zapragnęłam namalować długie, proste linie- do tego rodzaju zdobień ten akurat pędzelek średnio się nadaje. Sięgnęłam więc po Semilac N04, a do cieńszych kresek N00-2Znowu nasyciłam się na jakiś czas i zaczęłam szukać czegoś więcej.

Tym razem padło na pędzelek do cieniowania- każdy, kto widział prace instruktorek Semilac wie, że ten efekt na paznokciach wygląda wprost obłędnie. Zdecydowałam się na numer N05 i nie żałuję, choć techniki cały czas się uczę i jeszcze dużo pracy przede mną, a mój brak talentu pracy mi nie ułatwia 😉 Akcesoria Semilac uzupełniłam jeszcze o szeroki, skośny pędzel N12, który świetnie sprawdza się do french manicure i właściwie mój komplet jest gotowy. 

Zdobienia bez wysiłku- akcesoria Semilac dla wygodnych

akcesoria semilac

Oczywiście zakładam, że nie każda z Pań, która chce mieć piękne paznokcie ma czas/ochotę na zabawę z pędzlami. Semilac i na to znalazł sposób. W asortymencie marki znalazły się więc produkty, które zdecydowanie ułatwiają wykonanie czarujących stylizacji bez wysiłku. Pierwszy z efektów, popularny Cat Eye, wygląda naprawdę spektakularnie i piszę to mimo, że do niedawno podchodziłam do tego typu efektów jak pies do jeża. Teraz przepadłam bez reszty. Próżno jednak szukać w Semilac standardowych płytek magnetycznych. Dzięki Semilac Magnetic Pen możesz bez wysiłku wyczarować unikatowe, niepotwarzalne wzory- wystarczy, że zbliżysz go pomalowanej (nieutwardzonej!) płytki paznokcia w dowolnie wybranych miejscach, potem szybko do lampy i voila! Gotowe!

Zobacz także: Karnawałowe zdobienia z Semilac

Jeśli także powyższe rozwiązanie nie do końca spełnia Twoje oczekiwania jest jeszcze jedno wyjście: pyłki.  Wyczarowanie wzorów przy ich użyciu to właściwie chwila, ale i tu pracę można sobie ułatwić, albo utrudnić. Moim odwiecznym problemem był wszechobecny bałagan, który pyłki, szczególnie wcierane palcem, generują. Nie raz i nie dwa takim ubrudzonym palcem dotknęłam moich białych mebli. Dramat. Przynajmniej do czasu, kiedy odkryłam Silicone Brush. Dzięki temu rozwiązaniu nie dotykam już bezpośrednio żadnego pyłku, a dzięki temu, że silikonowa powierzchnia wprost przyciąga maleńkie drobiny nie ma mowy o najmniejszym nawet brudzeniu.

akcesoria semilac

Jeśli chodzi o mój zestaw- to wszystko. Czego Ty używasz, żeby Twój manicure był niepowtarzalny i unikatowy?